Najnowsze Wpisy

Bez tytułu Komentarze (1)
11. maja 2009 14:37:00
linkologia.pl spis.pl

Dawno tu nie pisałam ale mialam problemy z netem.
Z B. oczywiście nic sie nie wyjasniło. Pisze, dzwoni, mówi, że kocha, że teskni, że strasznie przeprasza, że nie chciał zeby to wszystko tak wyszło.A jak pytam co się stało, co zrobił to mi mówi, ze powie mi ale to nie jest rozmowa na telefon i że koniecznie musi się ze mna spotkać ale dopiero będzie mógł pod koniec miesiąca, że to dla mojego dobra i żebym sie nie martwiła. Mówi, że nie chce żebym go teraz widziała. Ale ku*wa dla jakiego dobra, jak ja mam sie nie martwić... Czasami mam wątpliwości co do tego czy chce sie z Nim spotkać ale przemyslałam to co w komentarzach napisała mi Sarenka45 i postanowiłam sobie że nie odpuszcze Mu, że muszę wszystko z Niego wyciągnąć,wyjaśnić, sie dowiedzieć co tak naprawdę się stało. Po tych ostatnich rozmowach z Nim już wogle nie wiem co mam myślec :(

Jeszcze tylko jeden trening i koncert w Krakowie. Mój prawdziwy debiut w tym zespole przed ogromną publicznościa. Kurcze na samą mysl o tym juz teraz zaczynam się bać czy czegoś nie schrzanię podczas tego koncertu chociaż wszystkie układy dobrze znam, czy wytrzymam fizycznie, kondycyjnie przez godzine na scenie.. eh.. ale i tak nie mogę już sie doczekac :) jeszcze tylko strojów brak i drugi, gorszy problem. Muszę wymyślić choreografię do nowego utworu a nie mam żadnego pomysłu i nie wiem co mam robić. Tylko usiąść i płakać :/ ale będę musiała coś wykombinować.. Trzymajcie kciuki żeby udało mi się coś wymysleć :)

 

 

mala2212 : : hej

Bez tytułu Komentarze (2)
24. kwietnia 2009 12:21:00
linkologia.pl spis.pl

No i stało się tak jak myślałam. B. się odezwał ale oczywiście dalej nic nie wiem :( ciągle mi powtarza że zrobił coś głupiego, że przeprasza.Napisał mi ostatnio smsa że musi się ze mną spotkać ale ja mu nic nie odpisałam.  Pozniej jeszcze dzwonil ale nie odbierałam. Nie chce z nm gadać :(

Byłam wczoraj na treningu. Cały czas myślałam o Nim, nie mogłam na niczym sie skupić, nie mogłam tańczyć :( dlaczego muszę ciągle o nim myślec :(

mala2212 : : hej

Bez tytułu Komentarze (0)
21. kwietnia 2009 18:53:00
linkologia.pl spis.pl

Hejka

Jestem Iza i jestem tu nowa wiec bardzo prosze o wyrozumiałość jeśli będę robiła tu coś nie tak :) Nigdy jeszcze nie pisałam bloga, a teraz nakłoniła mnie do tego sytuacja. Muszę sie wygadać i nie mam komu :( to jest jedyne miejsce gdzie mogę być naprawdę do końca szczera...

 

Tak czasami sobie sie zastanawiam co ja takiego w życiu zrobiłam, że nie mogę być szczęśliwa, nie mogę ułożyć sobie normalnie życia.

Już myślałam, że w końcu zacznie się układać. Spełniło się moje marzenie i dostałam się do zespołu dp i jestem już prawdziwą tancerką tak jak chciałam zawsze, do tego zaczełam spotykać sie z fajnym chłopakiem z którym było mi naprawdę dobrze, ale niestety się skończyło... :(

Po moim ostatnim związku z M. nie mogłam długo długo dojść do siebie, bardzo cierpiałam, strasznie Go pokochałam ale On po jakimś czasie stwierdził, że to nie to i wrócił do swojej byłej. Przez prawie dwa lata nie mogłam nikogo znaleźć kto by mi się spodobał, wszystkich chłopaków porównywałam do Niego i nikt nie był tak cudowny. Ale w wakacje brat zabrał mnie ze sobą nad jezioro i tam poznałam jego kolegów. I właśnie tam poznałam B. Od razu wpadł mi w oko. Jako pierwszy z nich wszystkich zapoznał się ze mną i zaczął rozmawiać. Potem jeszcze co jakiś czas widywaliśmy sie jak byłam z bratem no i po jakimś czasie B. wziął mój nr od mego brata i tak sobie pisaliśmy ze sobą przez jakiś czas. Aż po jakimś czasie kontakt się urwał i byłam pewna, że znudziło mu sie, ale po pewnym czasie napisał do mnie na gg że jest w Anglii. I znów tak sobie pisaliśmy tylko tym razem na gg. Któregoś dnia tak od słowa do słowa i przyznał mi się że strasznie mu się spodobałam od początku. Ucieszyło mnie to bo ON też mi się podobał tylko nie mogłam sobie darować że nie powiedziałam Mu tego jak był w Polsce. Strasznie mnie prosił żebym poczekała na Niego, miał wrócić za kilka miesięcy, więc zgodziłam się tym bardziej, że i tak nie mialam tu nikogo na oku. I tak mijał miesiąc za miesiącem a On ciągle nie wracał, mówił, ze nie może, że ma problemy i chciał żebym przyjechała do Niego na troche ale obowiazki jakie tu mialam nie pozwalały mi na to :( I tak minął rok jak czekałam na Niego aż w końcu zrobił mi niespodziankę i nie mówiąc nic nikomu wrócił :) Byłam wtedy chyba najszczęśliwsza na świecie, tyle czekałam i w końcu wrócił :) Niestety nie widywaliśmy się często, bo ja w miedzy czasie przeniosłam się do innego miasta, 150km od mego B. Ale postanowiłam i wróciłam do domu i była między nami odległość 30 km :) Było naprawdę super, chciał żebym przeprowadziła się do Niego ale ze względu na to że mieszka z rodzicami nie zrobiłam tego ale często nocowałam u Niego. No i stało się to czego najbardziej sie obawiałam. Zaczęło się coś psuć, On miał coraz mniej czasu dla mnie, wolał iść z kolegami na piwo tak jak było przed wyjazdem do Anglii, chociaż ciągle zapewniał mnie kocha. aż w końcu nadszedł taki dzień że ja już miałam dość wszystkiego i powiedziałam że albo spotka się w końcu ze mną i porozmawiamy albo już nie chcę nic. No i miał dziś do mnie przyjechać. Po południu napisał mi że przeprasza, że nie możemy się spotykać, że zrobił coś głupiego, że tak będzie lepiej i bardzo żałuje. Strasznie mnie to zabolało, czekałam na Niego tyle czasu, starałam się rozumieć, zaufałam mu bezgranicznie a On mi zrobił coś takiego. Oczywiście napisałam Mu co o tym wszystkim myśle i oczywiście całe popołudnie ryczałam :((( Poźniej na gg napisał  mi że zadzwoni i powie mi co się stało naprawdę. Czuję, że zdradził mnie i ta dziewczyna zaszła z Nim w ciąże.... :((( zobaczymy co mi powie, jeśli wogole cos powie :((( a ja głupia tak mu zaufałam :(((((

A żeby tego wszystkiego było mało to w Wielkanoc odezwał sie po 1,5 roku żadnego kontaktu mój były M :( niby pod pretekstem złożenia życzeń (czego nigdy nie robił) ale szybko doszło do tego, ze zaczął mówić mi że zawsze będzie o mnie pamiętał, nigdy nie zapomni wspólnych dni itp i zaczął żalić mi się, że nie jest już ze swoją dziewczyną, że to już na prawdę koniec itp. Nie wiedziałam co mam Mu mówić i po co wogóle On mi takie rzeczy mówił i do tej pory tego nie wiem i pewnie się nie dowiem....

 

hoho ale się rozpisałam :/ mam nadzieję, że chociaż jedna osoba czytająca to dojdzie do końca i nie zaśnie  :P może lepiej już będę kończyć a jutro napiszę jak tłumaczył się mój B. jesli jeszcze wogole zadzwoni...

pozdrowionka :**

mala2212 : : hej

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
27282930123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Ksiega gości

Księga gości

Kategorie postow

Brak kategorii

pokora | martyna15 | martitta | japa | gagla | Mailing